sobota, 21 października 2017

Tik, tak – czasu brak...

Witajcie, kochani!
Na początku chcę Was serdecznie przeprosić za tak długi czas bez odzewu. Sporo osób pyta mnie o to, kiedy będzie nowy rozdział. Cóż, bardzo dobre pytanie. Nie będę kłamać – po prostu nie mam czasu na pisanie. Od września zaczęłam liceum i jest ciężko, zresztą jak zawsze na początku. Nowe otoczenie, nowi nauczyciele, dużo większe wymagania, długie dojazdy do szkoły, straszenie maturą… Muszę do tego przywyknąć, a to wymaga czasu. I przyznam szczerze, że pisanie to ostatnia rzecz, o której teraz myślę – choć ostatnio wyrzuty sumienia są coraz większe i nie dają mi spokoju.
Rozdział pojawi się, choćbym za niedługo miała porzucić sen. Nie będzie to może za tydzień, może nawet nie za miesiąc, ale dostaniecie go. Nie potrafiłabym zostawić niedokończonego opowiadania, kiedy sama wprost nienawidzę porzuconych prac. Skoro już się coś zaczęło, wypadałoby to skończyć. Jeszcze dziś zamierzam przypomnieć sobie dokładnie poprzedni rozdział, a potem zacząć planować fabułę kolejnego.
Przepraszam, że czas oczekiwania jest taki długi, ale mam nadzieję, że zrozumiecie.
Pozdrawiam,
Feltson


Ps. Ten post zniknie, kiedy rozdział będzie bliski opublikowania :) 
Theme by Mia